sobota, 24 sierpnia 2013

Rozdział 9 "Groźba"

  Violetta

  -Czemu jesteś taka przerażona? Co?-zapytała Lara.
-Nie widzisz, że się boi nas.-powiedział Diego do Lary.
-Czemu za mną idziecie? Od samego Studia21?-powiedziałam.-Po co?
-Chcemy ci coś powiedzieć.-odpowiedziała Lara.
-Nie. Ona ci chce coś powiedzieć.-dogadał Diego.
-Co? Co, nie... nie za bardzo... nie rozumiem o co chodzi.-powiedziałam nieśmiało.
-Posłuchaj mnie uważnie laleczko.-zaczęła srogo Lara.-Masz zostawić Leóna w spokoju, jasne. Doprowadziłam do waszego rozstanie i nie chce, żeby coś popsuło mi cały ten plan.
-A więc to twoja sprawka z tym filmikiem, ale skąd go miałaś? Skąd w ogóle wiedziałaś, że Diego mnie pocałuje?-powiedziałam nadal nie wiedząc o co chodzi.-Zaraz. Zrobiłeś to specjalnie!-krzyknęłam.-Pocałowałeś mnie tylko dlatego, żebym po pierwsze rozstała się z Leónem, a po drugie żebyś ty mogła zgarnąć go dla siebie! Nie wygrasz ze mną tak łatwo!
-Poważnie?! Bo ja się czuje jakbym już wygrała z tobą. Teraz muszę tylko przekonać Leóna do siebie i ty masz trzymać się od nas z daleka! Zrozumiałaś?!
-Nie. Nie mam zamiaru trzymać się od niego z daleka,a wiesz czemu bo go kocham i nie dam tak łatwo za wygraną! Możesz sobie o nim tylko pomarzyć.-odpowiedziałam pewna siebie.
-Myślałam, że wyraziłam się jasno. No ale trudno. Powtórzę jeszcze raz. Masz go zostawić w spokoju, albo zamienię twoje życie w istny koszmar.-powiedziała i odeszła. Diego przygnębiony poszedł za nią. Nagle się odwróciła i dodała:- A i miej się na baczności, chyba, że też chcesz skończyć jak Camila. A o tej rozmowie nawet nie próbuj nikomu mówić. Przez resztę wieczoru byłam w domu, siedziałam w swoim pokoju. Rozmowa z Larą bardzo mnie wystraszyła, ale nie chciałam dać jej tak łatwo odebrać mi Leóna, mimo tego, że się rozstaliśmy bardzo go kocham i bardzo za nim tęsknie. Nagle ktoś zapukał do drzwi.
-Mogę?-zapytał, na początku myślałam, że to tata, ale kiedy drzwi się otworzyły zobaczyłam Leóna. Od razu podbiegłam do niego i rzuciłam mu się w ramiona.
-León. Ja...- nie zdążyłam dokończyć, gdyż León przerwał mi namiętnym pocałunkiem.
-Violu, ja tak bardzo cię przepraszam, bo kiedy zobaczyłem to nagranie to...
-León właśnie o tym chciałam z tobą porozmawiać.
-Ale, że...?-nie dokończył, chyba nie wiedział co powiedzieć.
-León ja..-wahałam się, nie wiedziałam czy mówić czy nie, bałam się, że Lara się dowie o tym wszystkim, ale jednak postanowiłam powiedzieć, uświadomiłam sobie, że nie dam się jej zastraszać.-Rozmawiałam z Larą.
-Ale jak to o czym?-zapytał i złapał mnie za rękę.
-Mówiła, że mam ci dać spokój i że jeżeli dalej będę się do ciebie przystawiać to pożałuje tego, miałam nikomu nie mówić o tej rozmowie, ale ja nie chce żeby ona mi cię odebrała.
-Nie martw się, kocham ciebie i tylko ciebie nie musisz się martwić, ona nic dla mnie nie znaczy to tylko moja koleżanka z dzieciństwa i tyle. Ale nie pozwolę, żeby cię straszyła, ja już jej pokażę.
-Nie! Nie błagam nie mów jej, że ci powiedziałam.
-No ale dlaczego?
-Myślę, że maczała palce w porwaniu Cami.
-Ale jak to?-zapytał przerażony.
-Bo na końcu powiedziała mi że jak komuś o tym wszystkim powiem to zniszczy mi życie, albo skończę tak jak Cami.
-Co?!
-Bardzo się o nią martwię, jeżeli to oni ją porwali to nie może być jakoś daleko. Musimy ją znaleźć.
-Dobrze, jeśli tego chcesz.
-Tak chce, tak samo jak chce znowu być z tobą.

  Lara

Byliśmy nadal z Diegiem koło parku, gdzie rozmawialiśmy z Violettą. Cały czas chodziło mi po głowie jedno pytanie: Czy Violetta się wygada?
-O czym tak rozmyślasz?-zapytałam Diega, gdyż zauważyłam, że nie za bardzo słucha tego co mówię.
-Jaaa...?-odpowiedział nieswojo, jakby w ogóle nie wiedział, że mówię do niego.
-Tak ty. O czym myślisz, kompletnie mnie nie słuchasz.-powiedziałam.
-O niczym.-odpowiedział i skierował wzrok gdzie indziej.
-Znam ten unik, chodzi o dziewczynę.
-Wcale nie.
-Przyjaźnimy się od lat, chyba możesz mi powiedzieć o co chodzi.
-Dobra, ale to ci się wcale nie spodoba.
-A więc?-zapytałam.-Tylko mi nie mów, że podoba ci się Violetta?!
-Słuchaj wiem, że to dziwne, ale naprawdę jest bardzo fajna i ładna. Jest całkiem inna niż reszta dziewczyn.
-Może i tak, ale ojciec nigdy nie pozwoliłby ci się z nią spotykać!
-Tak wiem, ale jeżeli zniszczysz związek Violetty i Leóna, to nie myśl, że tak łatwo ją sobie odpuszczę.
-Dobrze, rób co chcesz, mi zależy tylko na Leónie. I musisz mi pomóc w tym wszystkim jasne?!
-Taaak jak słońce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz