środa, 21 sierpnia 2013

Rozdział 3 "Niespodziewany gość"

  Violetta

Kiedy weszłam do domu co raz bardziej się bałem, byłam zaniepokojona pojawieniem się Diega w Studiu21, ale też nie mogłam go o nic podejrzewać, gdyż dopiero się u nas pojawił.
-Cześć Violu!- uslyszałam głos taty.
-Heej.- powiedziałam nieśmiało.
-Coś się stało?-zapytał.-Byłaś na lekcjach gry na fortepianie?
-Yy nie.- odpowiedział, chociaż wcale tego nie chciałam powiedzieć.
-Nie? Jak to..?
-Tak! Tak byłam, przepraszam jestem rozkojarzona, dobra to ja muszę już iść.- powiedziałam nerwowo nie wiedząc czy tata mi wierzy.
-Dobrze..., ale gdzie idziesz?
-Yy, no przecież do pokoju.-szybko powiedziałam i pobiegłam na górę, kiedy jednak weszłam do pokoju, stanęłam jak słup soli. Byłam przerażona tym co zobaczyłam...

  León

Kiedy odszedłem od domu Violetty szybko pobiegłem na drugą stronę ulicy.
-Hej! León!
Usłyszałem głos jakiejś dziewczyny, początkowo myślałem, że to Viola, ale kiedy się odwróciłem zobaczyłem Larę.
-Hej, León.-powiedziała jeszcze raz zdyszana.
-Cześć Lara. A co ty tu robisz?-spytałem lekko zdziwiony gdyż mieszkała ona na drugim końcu miasta.
-Yy no, jestem z tobą, teraz tu.- powiedziała z podłym uśmieszkiem.
-I to tyle?-zapytałem.
-Nie, chciałam cię tylko o coś zapytać, bo ostatnio dowiedziałam się , że nie za dobrze układa cie się z Violettą i pomyślałam, że..
-Jak to ? Kto ci to powiedział? Przecież to są kłamstwa! Wcale tak nie jest z Violettą układa mi się bardzo dobrze i myślę, że nie ma lepszej dziewczyny od niej.-odpowiedziałem w złości.
-Dobrze tak tylko zapytałam.
-I po to przyjechałaś tutaj, żeby się tego dowiedzieć?
-Uwierz mi, nie tylko po to.-powiedziała jakby trochę złowieszczo.- León spójrz czy to nie jest Viola?
-Gdzie?-spytałem, ale kiedy się odwróciłem już jej nie było.
Całą powrotną drogę do domu zastanawiałem się po co było jej wiedzieć co jest pomiędzy mną, a Violą.
Ale jednego byłem pewien, że kiedy rozmawialiśmy, ktoś nas obserwował.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz