czwartek, 31 października 2013

Rozdział 28 "Fede moim bratem ! "

    Proszę o komentarzeeeee ;*


   Federico

  Stałem i patrzyłem na Violettę, a ona na mnie. Była bardzo ładna, ale to moja przyszywana siostra bo jakby nie patrzeć mamy wspólnego ojca.
-Wiesz miło mi cię poznać.-po chwili powiedziałem.
-Mi ciebie też. Nie wiedziałam, że mój ojciec ma syna.-dodała.
-Tak, ma jak widać.-powiedziałem podchodząc do niej.-Czy ty nie miałaś przypadkiem wyłączać wtyczki z kontaktu, a nie patrzeć pod łóżko i na balkon?
-Ledwo przyjechałeś i już mnie szpiegujesz?
-Nie szpieguję, tato powiedział żebym poszedł do ciebie, żebyśmy się lepiej poznali.
-Aa.. No okey, zostań.
-Dzięki.-powiedziałem ironicznym głosem.
-Too..-zaczęła.-Po co przyjechaliście do Buenos Aires?
-Tak myślałem, że zapytasz.-powiedziałem, a Viola szeroko się uśmiechnęła.
-Przyjechaliśmy, bo mam rozpocząć naukę w Studiu21 z prośby Antonia. O ile znasz ich?
-Tak znam, sama tam..-przerwała jakby nie chciała dokończyć.
-Sama tam? Co ? Chodzisz tam?
Viola natychmiast mnie ucieszyła i zamknęła drzwi do pokoju.
-Taak, chodzę tam, i tak byś się dowiedział w najbliższym czasie.
-Oo to super, będziemy oboje w Studiu nie będę przynajmniej sam.
-Taa, nie zapędzaj się tam bo to nie koniec.
-Czyli? Co to znaczy?
-Mój tata nie wie, że tam chodzę.-powiedziała szybko i spuściła głowę.
-Jak to nie wie?
-Normalnie on nie pozwala mi śpiewać.
-Aa no tak pamiętam , mama mi opowiadała to wszystko wiążę się z przeszłością i twoją mamą?
-Tak. bardzo nie lubi kiedy śpiewam. Ale kiedyś w końcu się dowie, a ja nie mam zamiaru z jego prośby tego przerywać.-nagle przestała mówić i zamyśliła się.-Nie wiem w ogóle po co ci to mówię, i tak pewni wygadasz.-powiedziała cicho.
-Nie wygadam, jesteś moją siostrą.
-Powiedzmy że siostrą.-powiedziała i się uśmiechnęła.-Dalej do mnie nie dociera, że jesteś synem mojego taty.
-To uwierz. I tak dziwne jest to że tak dobrze to do siebie przyjęłaś w końcu tata ci to powiedział po kilku latach.
-Przyzwyczaiłam się że nie mówi mi wszystkiego, ale nie chce się z nim kłócić już o to w końcu nic takiego się nie stało, tylko tyle, że teraz będę się musiała podzielić moim tatą.
-Dobrze robisz, że nie chcesz się sprzeczać.
Długo gadaliśmy, był środek nocy, rodzice spali, a my siedzieliśmy na łóżku i "plotkowaliśmy" o przeszłości i tym co dzieję się teraz, a także o naszych rodzicach, którzy z jakiś przyczyn śpią w jednym pokoju. Viola to miła i dobra osoba nie spodziewałem się że tak szybko się dogadamy.


     Violetta

  Była 7.00 rano , budzik zadzwonił, a ja wystraszona spadłam z łóżka.
-Co się dzieję?
-Fede a co ty tu robisz?
-Chyba usnęliśmy podczas rozmowy w nocy.
-Aa.. no tak bardzo możliwe.-powiedziałam po czym zaczęłam zbierać się z podłogi.
Po godzinie byłam już gotowa, zeszłam na dół na śniadanie. Fede już był i siedział przy stole, a taty z Ornellą jeszcze nie było.
-Stresujesz się?-zapytałam.
-Przed czym?
-Przed pierwszym dniem w Sudiu?
-Aa no tak, nie wcale... noo może trochę.-powiedział drżącym głosem, a po chwili się uśmiechnął.
Po śniadaniu oboje szybko wyszliśmy z domu. Droga do Studia zajęła nam niewiele czasu.
-Fran, Cami!-zawołałam.-Poznasz parę osób.-zwróciłam się do Federica.
-Hej Viola!-krzyknęły dziewczyny i przyszły do nas.
-Uuu, kto to?-zapytała Cami.
-Jestem Federico.
-Cześć.-powiedziała Francesca.-Miło poznać, jestem Fran.
-Skąd się znacie?-zapytały obie na raz.
-Długa historia, później wam opowiem. Widziałyście Leóna?-powiedziałam rozglądając się na wszystkie strony.
-Nie. Nie widziałyśm...
-León!!!-krzyknęłam a Fede razem z dziewczynami podskoczyli z przerażenia. Szybko podbiegłam do niego i rzuciłam mu się na szyję, a on obkręcił mnie dookoła.
Przepraszam za wczoraj , zapomniałam o tobie, to przez te wszystkie historie taty, Ornelli, Fede..
-Ornelli, Fede? Fede?
-Yy tak. Bardzo długo by tu o tym wszystkim opowiadać, ale powiem ci to w skrócie, Ornella to była narzeczona mojego taty, a Fede to jego syn czyli mój brat tyle, że ma inną mamę, właśnie tą Ornelle.
-Wow, niezła historia.. A co z wyjazdem?
-Przełożył go i możliwe, że też go odwoła a oto już się postaram.-powiedziałam po czym pocałowałam Leóna długo.


     Camila

  Byliśmy wszyscy w środku, Antonio z Pablem zapoznał nas z Federikiem, Mora razem z Dj także byli, ale mało się odzywali.
-Cześć beybe!-usłyszałam, a kiedy się odwróciłam zobaczyłam Brodweya.
-Uu, no cześć kochanie.-powiedziałam i pocałowałam go. Po chwili poszliśmy na zajęcia do Angie, która jak zwykle przyszła spóźniona.Po wyjściu ze Studia, poszliśmy do Resto, gdzie znowu umówiliśmy się na karaoke. Dołączył się do nas Diego, który nawet na chwile ni odchodził od Leóna i Violetty, co było dziwne, bo León z Diegiem nie zbyt się lubili.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz