piątek, 23 sierpnia 2013

Rozdział 8 "Straszny widok"

  Violetta

  Po słowach Napo, wszyscy rozeszliśmy się do domów. Myśl o porwaniu Cami nie dawała mi spokoju. Strasznie się bałam wracać sama, cały czas miałam wrażenie, że ktoś mnie śledzi.
-Cześć Viola!- usłyszałam głos Lary.
Gwałtownie się odwróciłam, ale widokiem nie byłam zadowolona gdyż cały czas szła za mną nie tylko Lara, ale też Diego.


  León

  Byłem niespokojny, moje myśli krzyczały. Jednak postanowiłem powoli wracać do domu, gdyż   siedzenie na ławce pod Studiem nie było dobrym rozwiązaniem. Martwiłem się tak jak wszyscy o Cami, ale też bolało nie rozstanie z Violą, bardzo tego żałowałem. Ale nie mogłem iść do Violetty i jej tego powiedzieć.
-León, zaczekaj.-odwróciłem się.
-Ludmiła? A co ty tu robisz?-zapytałem.
-Wiesz, przed chwilą, dowiedziałam się, że rozstałeś się z Violą. Słyszałam też, że teraz chodzi z Diegiem. To prawda?
-Co?!-zdziwiłem się.- Nie to nie może być prawda, przecież dzisiaj cały czas spędziła z Fran i Cami, jak jeszcze była tutaj.
-Ah to dobrze, bo chciałam cię ostrzec jeżeli zależy ci na Violettcie, to lepiej pilnuj jej i trzymaj ją daleko od Diega.
-Ale dlaczego mi to mówisz?
-Bo go dobrze znam, nie pytaj tylko rób co mówię. Dobrze?
-Czemu mam ci uwierzyć? Z dnia na dzień nagle zaczęło ci zależeć na Violi?
-Nie no co ty. Ale lepiej mnie posłuchaj, dobrze ci radzę. Musze już iść. Do zobaczenia.- powiedziała po czym odeszła. Nie za bardzo rozumiałem to co mi powiedziała, ale i tak wolałem jej posłuchać, gdyż nadal bardzo zależało mi na Violettcie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz