czwartek, 29 sierpnia 2013

Rozdział 19 "Dylemat"

   Violetta

   Byłam już pod Resto, miałam już bliziutko do Studio21, ale i tak ominęły mnie pierwsze zajęcia, no ale zostały mi jeszcze lekcje z Gregoriem i Andy. Weszłam do Studia, szukając moich przyjaciół, ale nie mogłam ich znaleźć. Nie było ich w sali od muzyki, a to znaczy, że są już po zajęciach z Beto.
-Może są w Resto?-pomyślałam i szybko poszłam. Kiedy dochodziłam do baru, spotkałam Naty.
-Hej Naty!-zawołałam.
-Oo cześć...
-Gdzie są wszyscy?
-Są w Resto i zastanawiają się co się z tobą dzieje, a ja własnie miałam sprawdzić czy już dotarłaś do Studia.
-Aa... no to okey. Idziemy do reszty?-zapytałam.
-No pewnie.
Weszłyśmy do Resto i nagle w okół mnie stali już wszyscy, każdy z jakimś pytaniem.
-Dlaczego tak długo Violu? Coś się stało?-zapytała Fran.
-Mój tata...
-Ale jak to?-zapytał Broadwey.
-No bo...-znowu nie dali mi dokończyć zdania.
-Tata dowiedział się o Studiu?-zapytał Tomas.
-Nie, ale...
-Zamknął cię w domu!-wyparował Napo.
-Nie bo jak by ją zamknął to by jej tu nie było!-dogadał Andres.
-Mogła się wymknąć!-powiedziała Naty.
-Nie! Na pewno jej tata chce ją znowu gdzieś wywieść!!-krzyknęła Ludmiła.
-Ee... Nie raczej ma szlaban jak już!-dopowiedziała Camila, która już była z nami, no ale ja nadal stałam nie mogąc nic powiedzieć, bo nikt nie chciał mnie dopuścić do słowa. Wszyscy zaczęli mówić na raz i się kłócić.
-Ej! Ej! Cisza!!!-wrzasnęłam chyba tak, że słyszało pół miasta.-Błagam was uspokójcie się wiem, że chcecie mi pomóc i dowiedzieć się wszystkiego, ale nie pomożecie mi krzycząc na siebie i się kłócąc i tak mam wystarczająco problemów, a wy mi tylko dokładacie.-powiedziałam.
-Tak masz rację. Przepraszamy.-odpowiedział Braco.
-To co się dzieje?-zapytała Fran, a my wszyscy usiedliśmy przy największym stoliku.
-Lara wysłała zdjęcie mojemu tacie na którym ja i León się całujemy, przez to mój tata każe mi z nim zerwać...
-Co?-zapytał smutny León.-Czemu?
-Uważa, że masz na mnie zły wpływ jak i wy wszyscy, ale ja go tylko wyśmiałam, no ale te poszukiwania Camili, nie żałuję tego, że z wami poszłam, bo cię znaleźliśmy, no ale tata dał szlaban, więc żeby dzisiaj tutaj przyjść musiałam się wymknąć...
-Uciekłaś? Tak nie poprawisz swojej sytuacji.-powiedział Tomas.
-A co niby miałam zrobić? Musiałam, ale to nie koniec tego koszmaru. Jeśli nie rozstanę się z Leónem, albo jak się dowie, że się potajemnie spotykamy, a to jest możliwe, bo Lara to mnie chyba cały czas szpieguje, no ale wracając, wtedy wyjedziemy, zabierze mnie na drugi koniec świata dosłownie. Nie mam pojęcia co robić, a jeszcze do tego wszystkiego brakuje, żeby się dowiedział o Studio, wtedy nawet nie pytając mnie, spakowałby moją walizkę. I co ja mam robić?-zapytałam kompletnie załamana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz