Byłam właśnie w drodze, w ręce trzymałam telefon z włączoną wiadomścią od nieznanego numeru. Pisało w nim, że bardzo mylę się do Leóna i że on przez cały czas mnie oszukuje, pod spodem był link do filmiku który ktoś wrzucił do internetu. Na filmiku wyraźnie było widać rozmowę Leóna z Larą. Było mi bardzo przykro, nigdy nie pomyślałabym nawet przez chwilę, że León myśli o mnie takie rzeczy, chociaż momentami miałam wrażenie jakby filmik był zmontowany, czułam, że coś tu nie pasuje, ale nie miałam siły zastanawiać się nad tym, bardziej bałam się tego, że muszę przyznać się Leónowi do mojego wczorajszego pocałunku z Diegiem, za nim dowie się tego od kogoś innego. Byłam już po Studiem wzrokiem szukałam Leóna.
-Muszę z nim porozmawiać, nie bój się na spokojnie mu wszystko opowiesz.- myślałam.- A co jeśli się wkurzy i rozstaniemy się, co jeśli już się o tym dowiedział od Diega lub kogoś innego?!-moje myśli krzyczały. Nagle zobaczyłam Leóna, wychodzącego ze Studia.
-León!- zawołałam, a on szybko podbiegł w moją stronę.
-Cześć Violu.- powiedział i pocałował mnie w policzek.
-Cześć. Słuchaj León musimy pogadać...- nie dał mi dokończyć.
-Tak wiem chyba co masz na myśli.- odpowiedział.
-Wiesz?-zapytałam zdziwiona.
-Tak, pewnie widziałaś nagranie na którym rozmawiam z Larą. Słuchaj to wcale nie było tak, nie powiedziałem nic złego o tobie.
-Posłuchaj, o tym też chciałam z tobą pogadać, ale muszę ci się do czegoś innego przyznać.
-Ale to oznacza, że nie jesteś na mnie zła?
-Nie, nie jestem. Wiesz jak to zobaczyłam na początku byłam na ciebie wściekła, ale teraz zdałam sobie sprawę z tego, że ty nie powiedziałbyś tak o mnie.
-Więc między nami wszystko gra?
-Tak. To znaczy nie bo...
-Jak to nie?
-No bo ja...- nie zdążyłam dokończyć, gdyż León dostał sms-a.
Wpatrywał się w ekran telefonu, nie dowierzając.
-Co? Co się dzieje León?
-Sama zobacz.
Spojrzałam w ekran i zobaczyłam nagranie które León dostał od Lary.
-León, jaa... ja właśnie chciałam z tobą o tym porozmawiać.
-I co? Co mi chciałaś powiedzieć?!- odpowiedział zdenerwowany. Milczałam nie miałam pojęcia co mam mu powiedzieć, bardzo chciało mi się płakać i jedyne czego chciałam to znaleźć się w objęciach Leóna, ale jednak stało się zupełnie inaczej.
-Violetta.-Nagle przestał mówić.- Z nami koniec.-dokończył.
Łzy momentalnie mi poleciały po policzkach. Nawet nie próbowałam zatrzymać Leóna kiedy odchodził, byłam zdruzgotana, poszłam szukać Camili i Francesci.
Francesca
Stałam w sali tanecznej czekając na resztę grupy i na Gregoria.
-Fran!- rozległ się głos Cami w korytarzu.
-Cami! Cami?
-Cześć Fran musisz mi pomóc z Violettą.
-Ale jak to co się stało?
-Siedzi na ławce przed Studiem cała zapłakana.
-Dlaczego nie powiedziała mi, kazała mi tylko cię znaleźć i przyprowadzić.
-Dobrze już idę.- odpowiedziałam.
-Viola, co się stało?- zapytałam, od razu jak zobaczyłam Violettę.
-Rozstałam się z Leónem.- powiedziała drżącym głosem.
-Ale jak to? Dlaczego?
-Dlatego.- powiedziała podając mi swój telefon, od razu spojrzałyśmy z Cami na nagranie.
-A skąd to nagranie się wzięło w internecie?- zapytała Camila.
-Nie mam pojęcia, początkowo León dostał je tylko w smsie. A teraz jest w całym internecie.
-Dobrze, wiecie co może ja pójdę do Resto po jakieś koktaile, a wy pogadajcie sobie, okey?-powiedziała Camila.
-Dobrze Cami, ale wracaj szybko bo zaraz zaczynamy zajęcia.
Długo rozmawiałam z Violą. Kiedy zorientowałam się, że trwają moje zajęcia z Gregoriem szybko pobiegłam na nie. Violetta w tym czasie miała poszukać Cami która do tej pory nie wróciła z Resto. Co raz bardziej się o nią martwiłyśmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz