-Violetta! Violetta! Viola!-krzyczał ojciec Violi.
-León boję się, jest wściekły.-powiedziała, przytulając się do mnie. Było mi jej tak szkoda, ale niestety tym razem nie mogłem nic na to poradzić.
-Violetta! Co ty tu robisz wszyscy się martwimy o ciebie.-powiedział German, natychmiast przytulając córkę.
-Tak wiem. No ale, ...-nie zdążyła dokończyć zdania bo tata przerwał jej w połowie.
-Co ty tu robisz?! Całą noc, z nim?!-zapytała głośno patrząc na mnie.-Co to ma znaczyć?!-krzyknął, a Viola aż podskoczyła z przerażenia.
-Ale co? o co ci chodzi?-zapytała cicho.
German podał nam telefon na którym był sms ze zdjęciami naszymi zdjęciami.
-Mam tego dosyć, wymykasz się z domu i spotykasz się z tym...! Z nim! A teraz jeszcze to! Wysyłacie mi zdjęcia na których się całujecie! Robicie mi to na złość?! Nie ma cię prawie całą noc w domu, a o 4.30 dostaje wiadomość z takimi rzeczami! A najgorsze, że zdjęcia były robione przed sekundą! A na końcu znajduję cię z chłopakiem w parku!
-Ale tato to nie my wysłaliśmy ci te zdjęcia!-wykrzyczała Violetta.
-Co?!-zapytała zdziwiony. A ja nadal stałem w ogóle nie odzywając się.
Violetta
Wracaliśmy z tatą do domu, powoli wszystko mu wyjaśniłam, gdzie byłam i jak było z tym zdjęciem. Podejrzewałam kto je mógł zrobić, ale nie chciałam nic mówić tacie.
Najgorsze jednak jest to, że dostałam szlaban, nie mogę wychodzić z domu i mam siedzieć w swoim pokoju, martwię się tym bo nie wiem co zrobię z zajęciami w Studiu21 o którym on nie wie.
Jak już dojechaliśmy do domu tata z Jade zrobili mi jeszcze jedną awanturę, ale jakoś się nią nie przejęłam bo, najfajniejszy w tym było to, że na Jade tata też się wydarł gdyż się rozstali i nie może podnosić już na mnie głosu, cieszę się, że w końcu wyprowadzi się z naszego domu razem z Matiesem, który całymi dniami tylko leżał w salonie i wyżerał nam pół lodówki. Ale są też minusy, nie mogę spotykać się z Leónem, mam z nim zerwać to było warunkiem, a jeżeli tego nie zrobię, albo będę się z nim potajemnie spotykać tata wyjedzie ze mną nie wiadomo gdzie i stracę więcej niż samego Leóna stracę wszystko co mam i co już zdążyła przez ten czas osiągnąć w Buenos Aires. Bardzo mnie to wszystko boli i nie wiem co mam robić, bo jeżeli nie rozstanę się z Leónem to wyjedziemy, a jeśli rozstanę się z nim zostaniemy, ale wtedy Lara będzie uprzykrzać mi życie i chwalić się tym, że teraz to ona może mieć Leóna. A w dodatku będzie mi wypominać, że z nią przegrałam. Momentalnie poleciały mi łzy po policzkach, nie wiedziałam co mam robić, najchętniej chciałabym cofnąć czas i zacząć wszystko od początku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz