Francesca
Dochodziłam już do klubu z daleka widziałam machającą rękę Marco w moją stronę.-Cześć piękna.-powiedział całując mnie w policzek-Wchodzimy?
-Pewka.-weszliśmy, a Marco objął mnie. Zaraz po nas do środka weszli chłopcy z Violą o i Fede.
Usiadłyśmy przy stoliku, a chłopaki od razu pobiegli na scenę i zaczęli śpiewać http://www.youtube.com/watch?v=NA3kj_4HYR4 . Byli niesamowici, bardzo podobał mi się ich występ w szczególności, że dołączył do nich Marco. Zaraz po chłopakach my weszłyśmy na scenę.Po występie mieliśmy chwile przerwy, aż do ogłoszenia wyników, jednak nie było za bardzo nad czym się tam zastanawiać, moim zdaniem wypadłyśmy dużo gorzej od chłopaków, ale to przez piosenkę, w której za pierwszym razem nie czułyśmy się najlepiej. Doszłam do Marco, który zostawił mi przy stoliku karteczkę, z napisem, że czeka za barkiem.
-No siemka. Już jestem.-powiedziałam, a Marco wyciągnął zza pleców bukiet czerwonych róż.-Oo jakie piękne!
-Tak piękne, jak ty.-dodał po czym podszedł do mnie i pocałował mnie namiętnie i długo, po chwili zaczął schodzić ustami w dół, aż doszedł do mojej szyi, po której dalej mnie całował, kiedy skończyliśmy Marco wrócił do stolika, a ja poszłam do łazienki. Po chwila do łazienki wpadła Viola.
-Fran! Gdzie ty... o jakie piękne róże, nie mów, że od Marco?
-Tak, od niego.-powiedziałam szeroko się uśmiechając i rozpuszczając włosy.
-Ej co tam chowasz?-zapytała po czym odgarnęła mi włosy.-No nie ! Nie wierzę !-krzyknęła śmiejąc się słodko.-Marco?
-Tak trochę go poniosło.-odpowiedziałam szczęśliwie.
-Niesamowite.-dodała Viola, po czym obie zaczęłyśmy się śmiać.
-A co chciałaś mi powiedzieć?
-Aa, no tak. Niestety nie wygrałyśmy z chłopakami, ale za to przynajmniej teraz chłopaki zastanawiają się czy nie założyć zespołu, mam nadzieję, że to zrobią bo są nie źli.-powiedziała Viola po czym, znowu obie zaczęłyśmy się śmiać.
Violetta
Kiedy wróciłyśmy z Fran do stolika, León rzucił w moją stronę słodkie spojrzenie, jakby chciał powiedzieć "Choć tutaj". Oczywiście nie wytrzymałam i od razu do niego podeszłam. León zabrał mnie na kolana i pocałował. To samo zrobił Fede z Ludmi, tyle, że bez pocałunku, no i nie licząc też faktu, że nie byli parą. Bardzo mnie to zastanawiało, gdyż oboje robili do siebie maślane oczy. Ostatnio bardzo polubiłam Ludmiłe, bardzo się zmieniła od ostatniego roku, bardzo mi pomaga. Teraz to ona i Fran są moimi najlepszymi przyjaciółkami. Nagle Ludmiła i Federico gdzieś wyszli.
Zachowywali się podejrzanie, ale słodko. My z Leónem postanowiliśmy pójść na spacer i coś zjeść. León nie chciał powiedzieć gdzie idziemy, bo uznał że lepiej będzie zrobić mi niespodziankę.
Kiedy doszliśmy na miejsce, zobaczyłam na trawie, rozłożony koc, a na nim koszyk z jedzeniem.
-Jak się podoba?-zapytał przyciągając mnie do siebie.-León.. To , to jest piękne..i takie romantyczne.-odpowiedziałam po czym pocałowałam go.
-Chciałem spędzić z tobą trochę czasu.
-I dobrze, że chciałeś.-powiedziałam, po czym usiedliśmy na kocu, León wyciągnął z koszyka kanapki, moje ulubione owoce, a także przeróżne soki, które też bardzo lubiłam.
Cały wieczór miło spędziliśmy, dużo się całowaliśmy i przytulaliśmy. Było na prawdę cudownie, mogłabym codziennie spędzać tak z nim czas.
Dużo się całowaliśmy i przytulaliśmy .... Olka upodabniasz się do mnie ;) bom to ja zwykła opisywać takie cuś :*
OdpowiedzUsuńhaha widzisz to wszystko twoja winaaa ;**
UsuńŹle na ciebie wpływam ... ja i moje opowiadanie ...
Usuńczm źlee ? haha xD
Usuń