sobota, 28 września 2013

Rozdział 21 " Wiadomość / Szafka "

      Violetta

  Stałam nawet się nie ruszając, bałam się co powie mi tata za to, że się wymknęłam, czułam, że nie jest w najlepszym humorze. Miał bardzo srogą i groźną minę. Stał wpatrując się we mnie jak w obrazek. Gdy nagle powiedział.
-Violetto, spakuj swoje rzeczy, wyjeżdżamy..


  Kiedy to usłyszałam po raz pierwszy nic mnie to nie poruszyło myślałam, że żartuje i chce mnie tylko nastraszyć.
-Co? Tato, proszę cię to nie są za fajne żarty, przepraszam za wymknięcie się z domu, ale przynajmniej nie musisz się już martwić nie jestem już z Leónem.-powiedział smutna opuszczając głowę.
-Nie, To nie są żarty to szczera prawda, bardzo się cieszę, że mnie posłuchałaś i już z nim nie jesteś, ale wyjazd odbędzie się tak czy inaczej.
Kiedy to usłyszałam nogi zrobiły mi się jak z waty.

-Jak to?! Ale ja... Przecież... Nie możesz mi tego zrobić, znowu, po raz kolejny?! Wtedy kiedy znalazłam swoje miejsce na ziemi, przyjaciół i wszystko o czym zawsze tylko marzyłam, ty tak po prostu...-nagle zatrzymałam się gdyż łzy tak bardzo kapały mi po policzkach, że straciłam chęci do dłuższego mówienia tego kazania.-Zabierasz mi.-dokończyłam szybko, po czym z płaczem pobiegłam do pokoju.


     León

  Z powrotem wszedłem do Studia, byłem wściekły, straciłem jakiekolwiek chęci na to, żeby wrócić na zajęcia Gregoria. Stałem koło szafki Violetty wpatrując się w nią i zadając sobie pytanie: Dlaczego? Za co?
-León?!
Usłyszałem czyiś głos. Zignorowałem wołania.
-León.-powtórzył Maxi, łapiąc mnie za ramię.
Nadal się nie odzywałem.
-Co się dzieje? Gregorio jest wściekły i na ciebie i na ... 
-Nie wypowiadaj jej imienia.
-Co? Ale jak to przecież Viola... ale o co ...- znowu nie dałem mu dokończyć zdania.
-Viola? Błagam cię przestań... Kiedy wyszedłem przed budynek zastałem tam, właśnie tam prawie całującą się Violę z Diegiem.-odpowiedziałem nie odrywając wzroku od szafki Violetty.
-Co?!-zapytał zaskoczony.
-To co słyszałeś.
-Ale przecież... Chyba nie uwierzysz w to, że to ona chciała go pocałować? Violetta taka nie jest, León no proszę cię zastanów się nad tym, moim zdaniem to wszystko wina Diega sam wiesz jak było wcześniej z tym nagraniem, tam też on ją pocałował.
-Może i tak, ale tutaj wyglądało to całkiem inaczej... Nie odrywała od niego wzroku, miałem wrażenie jakby zapomniała o całym świecie.-odpowiedziałem.
-Wiem, że na pewno nie jest ci z tym łatwo, ale proszę cię zastanów się jeszcze nad tym, a teraz chodź bo Gregorio jest wściekły.
-Nie ty idź, ja nie mam ochoty już na te zajęcia. Powiedz, że Violetta poszła do domu, a jeżeli chodzi o mnie to wymyśl co chcesz, już naprawdę mnie to nie interesuje.-odpowiedziałem z powrotem spoglądając na szafkę.
-Dobrze, jak chcesz.-powiedział Maxi po czym wrócił do sali tanecznej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz